Jak wyjść z filtra w Google?

Od kilku lat Google rozwija intensywnie filtrowanie wyników wyszukiwania obniżające pozycję stron o 30, 50, 100 pozycji (oraz wielokrotności tych liczb). Filtry mogą obejmować dowolną frazę lub tylko wybrane frazy i są rozwinięciem mitycznego sandboxa (piaskownicy). Sandbox to był pierwszy bardzo prymitywny filtr, który w zasadzie wyrzucał stronę nim dotkniętą z wyników wyszukiwania, z czasem obniżał pozycję o kilkaset, teraz przerodził się w bardzo skomplikowani trudny do rozszyfrowania system filtrowania, który można przyrównać do pocztowych systemów antyspamowych.
Tak jak w przypadku sandboxa, tak w przypadku obecnych filtrów istnieją dosyć proste sposoby na wyjście spod działania tychże filtrów. Wystarczy wprowadzić stosowne zmiany na stronie i zgłosić ją do ponownego rozpatrzenia. Niestety sposób niby prosty, ale jego skuteczność można określić na poziomie kilku procent.
Drugi sposób to czekać. :) Najłagodniejsze formy filtrów automatycznie znikają po trzech miesiącach od wprowadzenia. Niestety skuteczność również oceniam na poziomie kilku procent.
Trzeci sposób to dalej czekać, ale tym razem czekamy na tzw. “większy update” w indeksie Google. Wiadomo, że Google nieustannie “żongluje” wynikami wyszukiwania, tzw. Google Dance, ale czasem zdarza się większa zmiana prawdopodobnie związana z pewnymi zmianami algorytmu ustalania kolejności witryn, w tym poważniejsze zmiany w tzw. Google Page Rank. Niestety znikanie filtrów przypadku “updatów” jest wyjątkowo losowe i nieoczekiwane, więc trudno liczyć na pożądany sukces w tym przypadku.
Czwarty radykalny już sposób to “pożegnanie” się z dotychczasową treścią i przekierowanie domeny na kilka miesięcy choćby na SedoParking, ale wcale to nie musi przynieść spodziewanych efektów.
A co zrobić jak tracimy wszelką nadzieję, nie mamy widoków na szybkie wyjście z filtrów i chcemy “uratowć” dotychczasową zawartość witryny?

Otóż są sposoby dla “desperatów”!

Czytaj resztę wpisu »